MENU BAR

niedziela, 30 czerwca 2013

Tylko spokojnie.

W natłoku myśli i obowiązków łatwo się pogubić i zapomnieć o własnych marzeniach. Spokojnie.
Porządek i opanowanie sprawia, że wszystko dookoła przestaje być ważne, a my wracamy na właściwy tor.
Tylko spokojnie.


80mm‌, 1/600, f/6.3, ISO 200

sobota, 29 czerwca 2013

Z kamerą wśród Smerfów.

I kto powiedział, że Smerfy to fikcja? Skoro na każdym kroku można spotkać Gargamela, to muszą być i Smerfy. Chowają się jeno.


55mm‌, 1/320, f/5.6, ISO 400

piątek, 28 czerwca 2013

Gry ekstremalne.

Przygotowań czas doszedł końca. Wszyscy mamy nadzieję, że dopięto wszystkie guziki i dokręcono śrubki.
Młodzi adepci maja szansę spróbować sił przed profesjonalistami. Start jutro.

200mm‌, 1/160, f/29, ISO 400


18mm‌, 1/640, f/9, ISO 400

czwartek, 27 czerwca 2013

Ruchawe.

Zainspirowany twórczością Cezariusza Andrejczuka, udało mi się rozmalować moje kadry. Ryzykowałem nieco, ponieważ temat ruchańców, z lenistwa trochę, podjąłem jadąc rowerem. Cóż. Ktoś kiedyś powiedział: "Kto nie ryzykuje, nie jedzie."
(Więcej o ruchańcach: http://trzecieoko.com/ruchance/)








18-55mm‌, 0.5s, f/29, ISO100

środa, 26 czerwca 2013

wtorek, 25 czerwca 2013

Wyrżnie?

Powiodło się.
Nie wyrżnął, mimo oczekiwań gapiów. Z zawiści czekali na wypadek lub dla atrakcji. Obserwując cudze poczynania z piwem w ręku, łatwo stać się ekspertem w dziedzinie. A próbowałeś?



80mm‌, 1/60, f/10, ISO 800

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Rain Men

Pada.
Jedni przygotowani na każdą ewentualność, na innych większego nie robi wrażenia.


53mm‌, 1/160, f/5.6, ISO 400

niedziela, 23 czerwca 2013

sobota, 22 czerwca 2013

Stop! Makao!

Wakacje z kuzynami. Wspólne harce w morzu, a potem odpoczynek i gra w karty do wieczora. Myślę, że każdy z nas tęskni za wakacjami z dzieciństwa.


80mm‌, 1/320, f/7.1, ISO 400

czwartek, 20 czerwca 2013

Vatican

Ludzi przyciąga wielu. Jedni chcą z bliska obejrzeć, innym jako cel służy. Jednym materia wartością, innym zaś droga.


80mm‌, 1/80, f/5.6, ISO 800


80mm‌, 1/640, f/6.3, ISO 200

środa, 19 czerwca 2013

Jednośladem.

„ Silnik, dwa koła i mina wesoła!
                                                zasłyszane



80mm‌, 1/4000, f/6.3, ISO 200                
80mm‌, 1/80, f/7.1, ISO 100

wtorek, 18 czerwca 2013

Zza szyby.

Zaglądając za szybę możemy spodziewać się interesujących obrazów, a często również zaskakujących sytuacji.

55mm‌, 1/640, f/5.6, ISO 400


60mm‌, 1/80, f/9, ISO 800

poniedziałek, 17 czerwca 2013

niedziela, 16 czerwca 2013

Lato w mieście.

Wprawdzie fontanny w miastach już dawno pracują, to tej wiosny nie było jeszcze zbyt wiele okazji, aby
w pełni z nich skorzystać. Zapowiedź lata wygląda optymistycznie.


18mm‌, 1/400, f/11, ISO 100

sobota, 15 czerwca 2013

Przodem do słońca.

Zapominając o ogromnej mocy naszej  najważniejszej i największej zarazem gwiazdy, zasiedziałem się na balkonie. Teraz odczuwalne pieczenie pleców zastanawia mnie czy zdołam narzucić na siebie jakikolwiek ciuch. Tytuł posta ma oczywiście i metaforyczne znaczenie. Odwracając się tyłem do światła, widzimy świat w ciemniejszych barwach, a często cień zasłania nam tę prawdziwą rzeczywistość. Pamiętajmy, zawsze przodem do słońca.


piątek, 14 czerwca 2013

Do Polski za centa.

To miłe, że operatorzy sieci komórkowych dbają o nas za granicą, ale dlaczego ci działający w Polsce są nadal niezłomni w swoich praktykach? Czy może to my pozwalamy im na zbyt wiele?


czwartek, 13 czerwca 2013

Gdy zachodzi...

Ta chwila przed zachodem słońca jest uwielbiana przez wielu fotografów. Pewnie z wielu powodów. Może złotawa barwa światła, nadająca ciepła fotografii, może te długie i wyraźne cienie tworzące jakby drugi wymiar rzeczywistości, a może ludzie, którzy już nigdzie się nie śpieszą sprawiają, że fotograf zawsze zarejestruje ciekawą opowieść.


środa, 12 czerwca 2013

Dwie strony

„ A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,[...]
                                      A. Sikorski





















wtorek, 11 czerwca 2013

Na niepogodę

Takie obrazki poruszają zawsze, zwłaszcza, gdy na zewnątrz deszcz siąpi od rana. Przypominają mi się moje pragnienia co do miejsca zamieszkania.


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Foto-idiota

Coraz częstszym widokiem jest turysta trzymający w górze tablet. Widząc go po raz pierwszy zaatakowała mnie myśl, iż człowiek ów usiłuje znaleźć sygnał internetowy. Po momencie zdałem sobie sprawę, że robi zdjęcia tego samego obiektu co ja. Z przyjaciółmi zastanawialiśmy się, czy to taki trend? Dowiedziałem się, że najbardziej zaawansowani technologicznie Japończycy zdjęć aparatem fotograficznym robią coraz mniej, a inni znajomi zostali delikatnie poinformowani przez towarzyszy podróży, że tablet dziś zastępuje wszystko, nawet kieszonkowego foto-idiotę. Czy tak naprawdę jest? Dłuższa rozprawa na ten temat nie ma głębszego sensu. Ja uwielbiam aparaty, a poniżej widać, że nie tylko ja.


























sobota, 8 czerwca 2013

Rzeka

Niegdyś każda rzeka stanowiła główny trakt komunikacyjny, wzdłuż których budowano osady. Dziś osady te urosły do rozmiarów metropolii. Tłok i szum sprawia, że ludzie szukają spokoju i nieco ciszy. Przypominają sobie o rzece. Alternatywna droga do pracy, powrót ze szkoły, czy w końcu spacer z bliską osobą daje nam choć przez chwilę usłyszeć własne myśli. Niestety w większości wypadków, rzeka stanowi ogromną latrynę tychże miast, a resztkę życia stanowią ludzie spacerujący wzdłuż niej.



























Rzym, wzdłuż Tybru, 2013

piątek, 7 czerwca 2013

Ciekawość

To dziecko po raz pierwszy widzi aparat fotograficzny. Wie, że coś się dzieje. Jeszcze nikt uzbrojony w cokolwiek nie przyglądał się jemu z tak bliska. Zagląda, patrzy, obserwuje. Próbuje przeniknąć, jakby chciało zajrzeć do wnętrza aparatu. Na twarzy rysuje się ciekawość, trochę strachu, ale przede wszystkim dociekliwość. Nie unika, nie ucieka, nie walczy. Nie szuka pomocy u rodziców, bo przecież samo dobrze wie jak czuje się w nowych okolicznościach. My dorośli dawno zapomnieliśmy, co to jest być dociekliwym. A może ktoś po drodze skutecznie nas przekonał, że nie warto?


czwartek, 6 czerwca 2013

"Uważaj na portfel Mariusz."

Wracam do Rzymu. Kto był, ten wie jak uciążliwi bywaj sprzedawcy... właściwie wszystkiego. Niestety my, jako turyści, jesteśmy całkowicie bezradni. Nie ma najmniejszych szans na uniknięcie kontaktu ze zdeterminowanym handlowcem. Sprzedają wszystko. A to parasole przeciwdeszczowe, a to parasole chroniące od słońca, a to kapelusze, innym zaś razem żelową kulkę, która rzucona na podłogę rozpłaszcza się, a następnie w towarzystwie irytującego pisku wraca do swej pierwotnej formy. Ja, zamiast narzekania na ich obecność, obserwowałem jak wraz ze zmianą pogody i otoczenia dostosowywali swój asortyment. Ostatecznie musiałem się z jednym z nich przeprosić.. nie tylko ja.






środa, 5 czerwca 2013

Na pięciolinii napięcie.

Obserwacja zwierząt motywuje mnie do uspokojenia swoich myśli i spojrzenia na siebie z innej niż na co dzień perspektywy. W przyrodzie czasem i jest pośpiech, nie mniej jednak zawsze odnajduję w tym porządek. Na pierwszym planie zawsze jest główny cel - rozwój. A do tego potrzebny jest i zwierzętom, i nam... porządek.